Nauka mówienia

Pucio na wakacjach. Ćwiczenia wymowy dla przedszkolakówto już czwarta część przygód sympatycznego chłopca i jego rodziny. Przygody Pucia pokochali zarówno rodzice jak i dzieci. Cała seria pomaga najmłodszym w łatwy i przyjemny sposób  w wypowiadaniu swoich pierwszych sylab, słów a później i bardziej złożonych zdań.

Czwarta część przygód Pucia

Tym razem autorka Marta Galewska- Kustra zabiera nas na odpoczynek na Kaszuby. Dzięki prostym ale pięknym ilustracjom  Joanny Kłos uczestniczymy w zabawach i przygodach Pucia i jego rodziny. Piękno przyrody a także przyjemnie kojarzący się temat pomagają dzieciom w nauce poprawnego wypowiadania się.

Czwarta część przygód Pucia przeznaczona jest dla dzieci w wieku od trzech do sześciu lat. Jest to wiek, w którym dzieci mają już spory zasób słów, jednak często źle wymawiają poszczególne głoski, gubią litery w wyrazach lub zwyczajnie całkowicie je przekręcają. Dzięki wspólnemu czytaniu i opowiadaniu, co dzieje się na obrazkach dziecko ćwiczy wraz z opiekunem poprawną wymowę. 

Jak i w poprzednich częściach książkę o wakacjach Pucia traktujemy nie jako naukę tylko przyjemny czas, który spędzamy z dzieckiem. Maluchy uczą się niejako przy okazji, nie są do niczego przymuszane, przez co łatwiej i w odpowiednim dla siebie momencie nabywają nowe umiejętności. 

Nauka przez zabawę

Seria o Puciu nie jest zwykłą książką, którą po prostu się czyta od początku do końca. Kończymy w dowolnym momencie i w dowolnym również do niej wracamy. Dziecko nie znudzi się Puciem, ponieważ to w dużej mierze od opiekunów będzie zależeć, w jaki sposób będziemy opowiadać przygody bohatera. W Puciu nie skupiamy się na dokładnym przeczytaniu tekstu tylko angażujemy dziecko i zachęcamy do wspólnego opowiadania. 

Nie bójmy się, że maluch zniszczy książkę. Spokojnie dajmy mu ją do zabawy, może nią rzucać, próbować targać- wszystko co chce. Doświadczenie rodziców z serią pokazuje, że książka, dzięki naprawdę twardej oprawie jest praktycznie nie do zdarcia. 

Fenomen Pucia

Fenomen Pucia tkwi w jego prostocie, nie znajdziemy w książkach jakichś wyszukanych słów czy niezwykłych obrazów. Ale wszystko to sprawia, że nasze dziecko chętnie mówi i samo wraca do przygód Malca. Pucia na wakacjach przedszkolaki również pokochają. Zakochają się również rodzice, którzy szybko zauważą poprawę w wymowie dziecka. A wszystko to dzięki niezwykłej autorce Marcie Galewskiej- Kustrze, która jest znanym i cenionym pedagogiem dziecięcym i logopedą. Oprócz tworzenia książek cały czas prowadzi swój gabinet logopedyczny. Korzystając z bardzo prostych form i metod pomaga maluchom rozwijać mowę. Dzięki swojemu doświadczeniu stworzyła serię, która jest hitem.

 

Niesamowita codzienność malucha

Codzienne czynności, otaczające nas rzeczy, osoby, sytuacje. To wszystko jest tylko szarym tłem dla dorosłych. Dla małego człowieka- niesamowitym odkryciem i przygodą! Pucio i jego rodzina wracają w drugiej części serii Uczę się mówić. Pucio mówi pierwsze słowa” 

Po „bzzykach” i „tuptupach” czas nazwać rzeczy po imieniu

W pierwszej części książki autorka skupiła się na wyrazach dźwiękonaśladowczych i krótkich wołaczach, które dla dziecka są łatwiejsze do wypowiedzenia. „Pucio mówi pierwsze słowa.” wykorzystuje nabyte umiejętności i zachęca do kolejnego kroku, jakim jest nazywanie rzeczy otaczające małego odkrywcę. Marta Galewska-Kustra nie skupiła się na jakichś abstrakcyjnych obrazach tylko codzienności i dziecko może łatwo odnaleźć każde z nowych słów w domu, przedszkolu czy na spacerze. To powoduje, że szybciej je przyswaja i chętniej ćwiczy ich wymowę. 

To nie (tylko) książka do czytania!

Każda z książek z serii „Uczę się mówić.” jest upiększona ilustracjami Joanny Kłos, co jest zrozumiałe, bo są to książki dla dzieci, a obraz jest po dotyku najlepszym narzędziem poznawczym. I tu podobnie do treści- obrazki nie są „upiększone” tylko bardzo proste. Dziecko bez problemu rozpoznaje na ich podstawie przedmioty w swoim otoczeniu.

Każda strona składa się z sytuacji i krótkiego jej opisu. Ponadto na dole strony znajdują się wyszczególnione rzeczy i czynności w niej przedstawionej. Nie ma co ukrywać, że dziecko  na tym etapie nauki więcej nam pokaże, niż przeczyta. I tu kolejna zaleta książki- nie wszystkie przedmioty są podpisane. Dziecko samo dostrzega, że coś nie zostało powiedziane i dopytuje rodzica o kolejne zwroty i słowa. Uczy to nieszablonowego i samodzielnego myślenia.

Nie tylko dla dzieci!

Autorka daje jasne wskazówki jak korzystać z jej książki. Zwraca również uwagę na to, jak ważne w nauce mowy jest rozmawianie z dzieckiem jak z równym sobie człowiekiem, bez zbędnych zdrobnień, czy też bez „pieszczenia się” z wymową. Istotną cechą książki jest to, że zachęca, a wręcz namawia do spędzania czasu rodzica z dzieckiem. Nikt nie jest lepszym nauczycielem małego człowieka, niż jego największe autorytety, czyli mama i tata. Dzięki temu wspólna nauka staje się świetną okazją do budowania i wzmacniania więzi z naszymi pociechami.

Solidnie podane!

Poza wieloma zaletami merytorycznymi książki Marty Galewskiej-Kustry warto zwrócić uwagę na sposób jej podania. „Pucio mówi pierwsze słowa.”, jak i reszta serii „Uczę się mówić.” ma format a4 i jest książeczka „twardą”, czyli nie tak łatwo ją podrzeć. Dzięki takiej formie dziecko może samodzielnie do niej wracać, gdy tylko będzie miało na to ochotę. W ten sposób uczy się jeszcze więcej, bo zaczyna być samodzielny no i przede wszystkim- zaszczepia w nim chęć sięgania po książki, a jak wiadomo „czym skorupka za młodu…